Czekając na raj


Po dość głośnym zeszłorocznym proteście anastezjologów coś jakby ucichło. Czekamy na spełnienie przedwyborczych obietnic AWS i UW. Czekamy na obiecana reformę, licząc, że rozwiąże ona nasze problemy finansowe, zapewni pacjentom pełną dostępność do wszelkich świadczeń, zabezpieczy szpitale w niezbędny sprzęt, a rejonowe przychodnie w nową aparaturę diagnostyczną. Chcemy, żeby było u nas tak, jak na 'zachodzie'. Czy się doczekamy? I kiedy to nastąpi ...?!!!
A właściwie jak jest na tym "zachodzie". Właśnie ten temat był niedawno poruszany na bratniej nam, polskojęzycznej liście LEKARZE. Niektóre uwagi były bardzo ciekawe i dlatego chciałbym się z Wami nimi podzielić. Otóż wcale nie jest tam tak pięknie. Tam też są kolejki. Tam też czeka się na zabiegi. I tam też brakuje na wszystko pieniędzy. No, może nie na wszystko, ale jednak brakuje. I dlatego uważam, że choćby nasi polityczni reformatorzy jeszcze z dziesięć lat "główkowali" i tak nic wielkiego nie wymyślą. A teraz, żeby nie być gołosłownym:

"...w Szwecji czekanie w kolejce na świadczenia opieki zdrowotnej jest czymś oczywistym. Ponieważ tutaj punktem honoru jest sprawiedliwy dostęp do opieki zdrowotnej (np. każdy ma równą szansę na nową protezę Charnleya - bez względu na to czy jest spawaczem czy profesorem), a pieniędzy zawsze brakuje, wiec wszyscy zgodnie czekają.
Szwedzi pragną, by wszystko było zaplanowane, wiec ustalili pewne gwarancje na czekanie: np. na zabieg usunięcia zaćmy nie dłużej niż kilka miesięcy, na 'bypassy' i na konsultacje neurologiczne nawet po 7 miesięcy, plastyki biodra kilkanaście miesięcy, itd... Częściowo to działa więc wszyscy czekają. Tylko na niektóre zabiegi nie czeka się (to także jest ustalone) - nowotwory i stany ostre są zawsze priorytetami. Tak więc czas czekania ustalają politycy, a nieprzestrzeganie ich założeń grozi poważnymi konsekwencjami, czyli utratą stanowiska przez szefów opieki zdrowotnej. No bo politycy musza wygrać wybory.
Nigdy jednak nie ma tak, że ktoś postawi łóżko na korytarzu, by przyjąć pacjenta. Chory będzie czekał w domu albo innego, nie do końca wyleczonego, wypuści się do domu. Na klinice płucnej jest taki nawał na te 20 miejsc, że chory z niewydolnością oddechową, który jest w stanie samodzielnie wstać do toalety już jest odesłany z tlenem do domu, aby tylko dać miejsce nowym. Tak wygląda nasza państwowa rzeczywistość..." - pisze nasz Kolega z Malmoe w Szwecji.

"...Władze starają się oszczędzić, na czym się da. Służba zdrowia na prowincji została okrojona o 40 % w ciągu ostatnich lat (trudności finansowe prowincji). Od dwóch lat dostajemy z powrotem tylko to, co przedtem. Nie można zoperować od razu wszystkich, którzy powinni mieć zabieg. Są więc trzy listy czekających : 'urgent' - gdzie czeka się dzień lub dwa, 'semi urgent' oraz 'non urgent' (tutaj to może być czekania na parę miesięcy). Wstawienie kogoś na konkretna listę zależy od decyzji lekarza, który zabieg będzie wykonywał. System ten ma teoretycznie zapobiegać umieraniu ludzi czekających na zabieg. Ale jest to trudne, ponieważ lekarze musza główkować, czy pacjent dożyje, czy też nie..." - pisze nasz Kolega z Kanady.

"...Moja żona miała wymieniony trzy lata temu, w szpitalu, w którym ja kiedyś pracowałem (obecnie jestem już na emeryturze) jeden staw biodrowy. Stan drugiego biodra również wymaga wymiany. W grudniu kolega ortopeda obejrzał i powiedział, że przeprasza, ale może to zrobić dopiero w czerwcu br., ponieważ do tego czasu ma już rozpisanych pacjentów. Jest to i tak szybko, bo normalne oczekiwanie na taką operację wynosi około 3 lat (tak - trzech). Oczywiście taki zabieg można też zrobić prywatnie. Koszt wynosi 8.000 funtow - niestety trochę za dużo...
Nie ulega wątpliwości, ze szpitale w Anglii są lepiej wyposażonniż w Polsce, chociaż nie wszystkie. Córka znajomej - pielęgniarka - zmieniła pracę i w szpitalu dla dzieci została zaskoczona brakiem... termometrów. Każda pielęgniarka musiała kupić sobie sama termometr..." - pisze nasz Kolega z Anglii. Podaje tez inne ciekawostki:
"... telefoniczne powtórzenie recepty u lekarza ogólnego - receptę można odbrać po 3 dniach. Wizyta domowa u 'swojego' lekarza domowego - jeżeli to nie nagłe zachorowanie to oczekiwanie wynosi około tygodnia...".

Jak wiec podoba się Wam ta 'zachodnia' opieka zdrowotna. Czy wiedzieliście o tym? Czy naprawdę myślicie, że u nas po reformie będzie lepiej. Ja nie wiedziałem. Nie wiedzą też o tym moi pacjenci. I myślę, że Wasi pacjenci też o tym nie wiedzą. A co gorsza - ani nas, ani ich nikt nie chce o tym uświadomić. Karmieni złudnymi obietnicami oczekujemy, że ktoś podaruje nam raj na ziemi. Pełną bezpłatną opiekę zdrowotna. Marzenie ściętej głowy!!! Dlatego chcę rzetelnej informacji, kompetentnej odpowiedzi: KIEDY? JAK? I CO - zmieni ta nasza reforma?

Na koniec jeszcze jeden glos, tym razem z USA:
"... tu, w USA, 'angioplasty' lub 'coronary bypass' robi się dosłownie natychmiast (bez czekania) i masowość tych zabiegów jest niebywała. W USA nie ma wprawdzie kolejek, trzeba jednak dodać, ze społeczeństwo w 20% nie jest ubezpieczone, czyli może liczyć tylko na podstawową opiekę w nagłym ostrym przypadku, a potem rachunki ciągną się do końca życia. U nas wiele osób uważa system kanadyjski za wzór dla USA. Często słyszy się opinie np. od starszych Polaków, którzy mieszkali na początku swojej kariery emigranckiej w Kanadzie i wspominają z sentymentem dobre strony kanadyjskiej opieki zdrowotnej nie zdając sobie sprawy, że przez lata system w Kanadzie też się zmienił. Natomiast wszyscy widzimy braki i na nie narzekamy. Tak zresztą trzeba. Bez tego nigdy nie uzyska się poprawy..." - pisze nasz Kolega z Waszyngtonu.

Nie dajmy wiec i my spokoju naszym władzom. Przypominajmy im o ich przedwyborczych obietnicach. Zmuszajmy ich do działania. Zmuszajmy ich do wypowiedzi. Pilnujmy, aby te wypowiedzi i obietnice były realizowane. Nie pozwalajmy się zbywać ogólnikami. Bo tak naprawdę, kto z nas wie, co konkretnie zyska na reformie pacjent? Co zyska szpital lub przychodnia? I co zyskamy my - lekarze?. Pilnujmy NASZEJ reformy !!!
 

maj 98

Lista dyskusyjna LEKARZE

opracowal: lek. med. Grzegorz Kurdziel


Copyright(C): Lista dyskusyjna polskich i polonijnych lekarzy LEKARZE
Most recent revision Thursday , October 15,1998