
Witam wszystkich serdecznie,
od kilku tygodni jestem uczestnikiem listy LEKARZE i, za zgodą Kolegów,
chciałem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Ostatnio na naszej
liście dyskutowaliśmy o ciekawych przypadkach medycznych, o sposobach ich
leczenia, o ich rokowaniu i ryzyku. W związku z obiecywaną w Polsce reformą
ochrony zdrowia wymienialiśmy również informacje na temat funkcjonowania
klinik, szpitali i lecznictwa otwartego w Polsce i w innych krajach. Nie
obyło się też bez spraw osobistych: planach urlopowych, sytuacji rodzinnej
i wielu innych informacji pozwalających poznać się nam bliżej i lepiej.
Najwyraźniej jednak zaznaczyły się dwa tematy: pierwszy to etyka zawodowa;
drugi to pieniądze.
Tym razem tematem etyki zawodowej okazał się problem mówienia ciężko choremu pacjentowi prawdy o stanie jego zdrowia. Ile powiedzieć?; kiedy powiedzieć?; jak o tym powiedzieć? - niby proste pytania, kiedy mówi się bezosobowo, jakże jednak trudne i odpowiedzialne, kiedy przed sobą mamy PACJENTA. Pacjenta, który według wszelkiego prawdopodobieństwa, pomimo całego naszego zaangażowania, nie ma szans na wyleczenie. Wszyscy mieliśmy podobne zdanie - mówić trzeba. Najlepiej jednak naszą postawę wyrażę cytując wypowiedź jednego z Kolegów:
"... lekarz zawsze powinien powiedzieć pacjentowi prawdę ale tak, aby nawet ta najgorsza prawda pozostawiała choremu nadzieję...".
Drugi temat to pieniądze. Pieniądze zarabiane przez lekarzy; zarówno tych pracujących w Polsce jak i tych pracujących za granicą. Pieniądze 'czyste' i te, powiedzmy, 'nieco przybrudzone' - nie zawsze zgłaszane do Urzędu Skarbowego, ale przeważnie zarobione rzetelną i ciężką pracą. Padały zarzuty. Ostre słowa. Słowa goryczy. Przebijała w nich niekiedy nutka zazdrości. Nikomu jednak nie jest łatwo. My, w Polsce, mamy swoje problemy. Naszym kolegom z zagranicy też pieniądze same do kieszeni nie wlatują.
Był też jednak promyk nadziei. Bo czyż inaczej można nazwać nasz odzew, kiedy otrzymaliśmy taką oto alarmującą wiadomość od jednego z kolegów na Litwie:
"...przed trzema laty spłonęło całe skrzydło szpitala w Czarnym Borze wraz z drogim aparatem rentgenowskim, aparaturą do biochemii i inną. Dotychczas nie mamy żadnego aparatu rentgenowskiego. Szpital obsługuje zachodnie przedmieścia Wilna. Mieszkają tam przeważnie Polacy, a wśród nich dużo ludzi w starszym wieku, którzy muszą jeździć na badania do odległego o 15 km Wilna. Rozpoczęto już remont, ale tak jak i u was, wciąż jest na wszystko za mało pieniędzy. Jako budynek szpital jest niezły; wokół sosnowy bór, ale samym powietrzem nie da się wszystkiego wyleczyć...".
Kiedy dowiedzieliśmy się, że nie ma tam także kolonoskopu, ani nawet cystoskopu postanowiliśmy rozpocząć zbiórkę na fiberosigmoidoskop. I chociaż nasz kolega z Litwy w swoim następnym liście wyjaśnił nam, że nie takie były jego zamiary:
"... chociaż fiberosigmoidoskop jest rzeczą wielce pożądaną i bardzo potrzebną, ale na pewno dużo kosztuje. Gryzie mnie robak niepokoju, że mogą niektórzy pomyśleć - ci ze wschodu znów czegoś domagają się i o coś prosząą. Gdyby wiec nie udało się uzbierać całej sumy, będziemy szczęśliwi, gdyby udało się uzbierać pieniądze na cystoskop, który powinien być tańszy niż sigmoidoskop...".
Na fiberosigmoidoskop potrzeba 14.300 DM. Uzbieraliśmy do tej pory 4.752,00
PNZ czyli około 2.400 DM. Czy uda nam się uzbierać jeszcze trochę. Może
pomogą nam w tym nasi Koledzy, lekarze w Polsce i za granicami Polski.
Ci którzy korzystają z usług INTERNETU i Ci, którzy komputerów jeszcze
nie maja. Sądzę, że pomogą. My, LEKARZE, nie jesteśmy przecież ludźmi,
którzy myślą tylko o swoich pensjach. Jesteśmy wrażliwi na potrzeby innych.
Wierzę, że znajdziemy jeszcze wielu Kolegów chcących pomoc szpitalowi w
Czarnym Borze koło Wilna i naszym Rodakom na Litwie.
W tym celu wystarczy przesłać deklaracje o wysokości ofiarowywanej
kwoty (nawet 1 złotówka może przesądzić o powodzeniu tej zbiórki) na adres
naszego Kolegi -
Dr Leszka Jankowskiego
(e-mail: aquila@mp.pl),
który jest koordynatorem całej akcji.
Koledzy, którzy nie korzystają z komputerów mogą to zrobić pisząc lub
telefonując:
Dr Leszek Jankowski
Miedziowe Centrum Zdrowia
Przychodnia Rejonowa w Głogowie
67-200 Głogów; ul. Sportowa 1a
tel.: 076 835-30-65 lub 076 834-22-99
Dziękujemy Wam za pomoc !!!
kwiecień 98
opracował: lek. med. Grzegorz Kurdziel
Copyright(C): Lista dyskusyjna polskich i polonijnych lekarzy LEKARZE
Most recent revision Thursday , October 15,1998